Witam drogich czytelników po latach!
Długo się nie widzieliśmy, ale mam nadzieję, że nie nudziliście się w tym czasie beze mnie i czas spożytkowaliście na ćwiczeniu robienia pizzy, kiełków, chałwy i innego badziewia. Post ten nie ma zbyt wiele sensu, ani treści też nie posiada zbyt głębokich, przesłanie jego jak puch marne, nic z niego nie wyniesie ni uczniak ni przeor. Post ten jest natomiast zapowiedzią, jest iskrą nie pozorną która ma zapowiedzieć przybycie nowych 12 wpisów na blogaska w tym roku, albowiem takie postanowienie w tym roku podjąłem.

Howgh!

A żeby nie było, ze nic przez lata nie robiłem, to wrzucam tutaj linka do fotek mojego autorstwa (przed kliknięciem proszę się zastanowić, albowiem uprawiam coś na kształt fotograficznego grafomaństwa, i nie każdy po kliknięciu poczuje się zadowolony) !

Oto ten link: http://picasaweb.google.com/mlodedrwale/

No i o czym by tu jeszcze….
Tego… no, a zatem

Do zobaczenia!

PS.

Jeśli macie jakieś tematy, o których szczególnie chcielibyście przeczytać to dajcie znać, chętnie napiszę na każdy temat, najwyżej jak bym czegoś nie był pewien, co jest oczywiście mało prawdopodobne, to w czasie porannej jogi podpytam o to mistrza Miyagi!

 

Witam!

Dzisiaj chciałbym przedstawić czytelnikowi zapowiedź najstraszniejszego filmu w historii kinematografii polskiej, który być może powstanie w nieokreślonej, acz niedalekiej przyszłości.

Pierwszy film to backstage, więc nie jest taki straszny:

A oto trajler! Jako że zawiera przerażające sceny mogą oglądać go tylko osoby starsze niż 18 lat i młodsze niż 75:

W drugim filmiku mnie nie widać, ponieważ w nim pociągam tylko za sznurki!

Pozdrawiam!

 

Witam drogą czytelniczkę, kłaniam się przemiłemu czytelnikowi!
W kolejnym wpisie zdecydowałem się podzielić z Państwem przepisem na najprawdziwszą, najwłoższszą najbardziej włoską z włoskich pizzę domową z szynką i pieczarkami! Pizza ta jest na prawdę pyszna, dość powiedzieć, że mistrz Miyagi zjada dwie takie dziennie!

Aby przygotować naszą pizzę potrzebujemy:

  • dorodny kartofel
  • mąkę pszenną
  • drożdża
  • wodę
  • sól
  • koncentrat pomidorowy
  • olej lub oliwę
  • ser żółty
  • cebulę
  • zioła prowansalskie
  • oregano
  • czosnek
  • szynkę
  • pieczarki (których ja zapomniałem kupić :( )

29-Dec-2008 18:48, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 14.0, 33.0mm, 0.004 sec, ISO 100

Na początku bieżemy pół paczki drożdży i mieszamy z połową szklanki ciepłej wody, w której rozpuszczony został uprzednio cukier biały kryształ w ilości pół łyżeczki. Następnie myjemy kartofel i chowamy do zamrażalnika. Koncentrat pomidorowy mieszamy z oregano i ziółkami prowansalskimi, dodajemy trochę wody, aby nowopowstały sos miał konsystencję smarków.

29-Dec-2008 18:56, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 36.0mm, 0.004 sec, ISO 100

Przesiewamy pół kilo mąki przez sito (nie wiem po co, ale tak robią profesjonaliści) i czekamy aż drożdże zaczną pracować, powinno to trwać około 15 minut, w tym czasie zjadamy część sera i innych ingrediencji.

29-Dec-2008 18:59, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 28.0mm, 0.004 sec, ISO 100

Mieszamy mąkę z drożdżyma, dwoma łychami oleju lub oliwy i ugniatamy. Dolewamy około pół szklanki wody i ugniatamy. Ugniatamy. Ciasto powinno być miękkie, bez grudek, nie powinno lepić się do rąk. Ugniatamy jeszcze kilka minut, formujemy kulę, kładziemy na tależu i odstawiamy.

29-Dec-2008 19:10, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 43.0mm, 0.004 sec, ISO 100

W tym czasie kroimy, trzemy, obieramy nasze pozostałe składniki.

29-Dec-2008 19:20, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 33.0mm, 0.004 sec, ISO 100

Musimy poczekać aż kula z ciasta zwiększy swoją objętość dwukrotnie (około).

Tik tak tik tak tik tak tik tak…

29-Dec-2008 19:31, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 55.0mm, 0.005 sec, ISO 100

Gdy ciasto urośnie ponownie ugniatamy je przez chwilę i rozwałkowujemy na płasko!

29-Dec-2008 19:36, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 32.0mm, 0.005 sec, ISO 100

Teraz już z górki, przenosimy rozwałkowane ciasto na blachę i smarujemy sosem i kładziemy cebulę.

29-Dec-2008 19:50, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 39.0mm, 0.005 sec, ISO 100

Teraz: ser szynka pieczarki (ich nie dodałem bo nie miałem, echmmm) i zioła prowansalskie!

29-Dec-2008 19:55, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 37.0mm, 0.005 sec, ISO 100

Następnie: rozgrzany do 250 st. piekarnik, 15 minut, talerz, przełyk, spać!

29-Dec-2008 20:14, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 49.0mm, 0.005 sec, ISO 100

Dobranoc!

PS. Gdyby się szanownemu czytelnikowi zdarzyło poparzyć wyjmując z piekarnika pizzę, będzie on mógł do bolącego miejsca przyłożyć zamrożonego kartofla, dzięki czemu zminimalizowane zostaną uszkodzenia ciała jak i ból!

 

Witajcie szanowni czytelnicy!

Czy nie nużyła Was nigdy podróż wlokącym się, zawsze zbyt małym, stającym na każdych światłach, natykającym się na każdy korek i inne utrudnienia drogowe, śmierdzącym autobusem? Mnie zawsze nuży. Na szczęście teraz ZTM postanowiła wyjechać nam, podróżnym na przeciw 32 tonowym kamazem i skrócić czas podróży autobusem za pomocą fascynującej i pouczającej lektury – mają powstać kąciki biblioteczne w autobusach!!

Sceptyczny z natury czytelnik, krzyknie zapewne: “nie wierzę!”, ale ja zamknę usta niedowiarkom! Miałem przyjemność jechać autobusem wyposażonym w kącik biblioteczny! Proszę oto dowód:

27-Dec-2008 09:59, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 5.6, 18.0mm, 0.008 sec, ISO 1600

“Jeśli pomysł wypali, ZTM ma zamiar wyposażyć autobusy w kąciki: szachowy, modelarski i tai-chi!” – powiedział mi w zaufaniu,  mający znajomych w kręgach władz ztmu wyimaginowany informator.

Kierowca autobusu, w którym ów kącik biblioteczny jest testowany nie powiedział niestety nic, ponieważ rozmowa z kierowcą jest zabroniona.

 

Witam, ponieważ po chwilowej nieobecności postanowiłem przywitać swoich fanów!
A ponieważ nie wiem co napisać, piszę krótko…

Cholera, wyszedłem z wprawy : /

Więc aby nie przynudzać za długo podzielę się dziś z Państwem efektami mojej wieloletniej wędrówki po świecie grafiki komputerowej:

Oto pierwszy efekt, projekt znakomitej wlepki:

A to drugi, mój nowy ex libris (starego nigdy nie miałem):

Do widzenia! (Być może :P )

PS.

Wszelkie kopyrajty są oczywiście zastrzeżone, a nielegalne kopiowanie może ściągnąć na kopiującego zdumiewającą reakcję władz państwowych, gniew boży i kto wie co jeszcze!

[Tu wstawić ankietę: "Kto wie co jeszcze?"]

 

Witam!

Jako że ostatnio wiele mówi się o akceleratorach cząstek elementarnych, pomyślałem więc, że dobrze było by zgłębić ten temat i przybliżyć go także szanownemu Czytelnikowi! Niestety, już po krótkiej lekturze branżowej prasy zorientowałem się, że akceleratory cząsteczek to jeden, wielki i w dodatku drogi pic na wodę! Akcelerator taki, nie dość że zajmuje dużo miejsca, to jego funkcjonalność ogranicza się do przyspieszania mikroskopijnych cząsteczek, czyli do niczego się nie przydaje, nie na darmo mistrz Miyagi bez przerwy powtarzał: “a na co mje ten akcelerator”.

Ja, aby nie wystrychiwać Czytelnika na przysłowiowego dudka postanowiłem opublikować własny projekt takiego akceleratora do samodzielnego montażu (z angielska “diy” – do it yeast*).

Do budowy naszego akceleratora potrzebne będą następujące elementy:

  • drut o średnicy fi, ale może być 1,5 mm
  • drut o innej, mniejszej średnicy (potrzebny do wykonania cząsteczek do akceleratora)
  • jakieś obcęgi sekatory , czy jak tam te narzędzia się nazywają
  • gumki recepturki (dostępne w najlepszych aptekach)

Gdy zgromadzimy potrzebne elementy możemy zabrać się do roboty!

Najpierw odcinamy kawałek drutu odpowiedniej długości i zginamy go w połowie za pomocą narzędzi wymienionych wcześniej:

Dalej przydajemy kształtu naszemu akceleratorowi:

Teraz czeka nas najtrudniejsza część, mianowicie z elementów szczytowych akceleratora zdejmujemy, uprzednio nacinając gumowe osłony i przewlekamy przez nie końcówki przeciętej gumki recepturki:

Dalej nakładamy gumowe osłony na nieosłonięte części akceleratora:

Akcelerator gotowy!

Teraz potrzebujemy jeszcze cząsteczek, żeby akcelerator miał co przyspieszać!

wykonujemy go z cienkiego drutu wg. rysunku:

No i to wszystko! Jeśli nie wiesz jak akcelerator uruchomić, nie masz 18 lat lub jesteś bezmyślnym kretynem zapomnij o wszystkim, co tu przeczytałeś!

*zrób to drożdżu

© 2012 mlodedrwale Suffusion theme by Sayontan Sinha