mlodedrwale - arcyciekawy i przewspaniały blog o wszystkim

DIY Porady Wszystkie

Niedawno przeglądając ulubiony serwis aukcyjny w poszukiwaniu okazji, znalazłem takową i za śmieszną sumę  wszedłem w posiadanie 6 sztuk silników krokowych o takich jak na zdjęciu:

Silnik krokowy bipolarny z zębatką

Silnik pierwsza klasa, z odzysku ale w świetnym stanie, tylko zdjąć zębatkę i używać! Ale właśnie zdjęcie zębatki okazało wcale nie trywialnym zadaniem!

Najpierw, gdy okazało się, że nie da się tego zrobić po prostu ściągając koło zębate na siłę obcęgami, spróbowałem metody jaką znalazłem w internecie – szybko nagrzać koło palnikiem i zdjąć zanim nagrzeje się wał silnika. Mimo, że metoda sprawdza się w wielu wypadkach, w tym niestety nie podziałała. Kupiłem więc takie coś:

Ściągacz do łożysk

To ściągacz do łożysk – pomyślałem, że nada się też do ściągnięcia zębatek, tym bardziej, że te zębatki mają szeroki rant, za który można by złapać. Niestety, okazało się, że ramiona ściągacza są odlewane chyba w formach wykonanych z błota albo czegoś porównywalnie nie nadającego się do robienia odlewów! Nierówności były tak ogromne, że nie było szans by złapać nieduże koło zębate. Postanowiłem to naprawić.

Element w imadle szlifowany pilnikiem i papierem ściernym

Po dwóch godzinach ciężkiej harówy pilnikiem i papierem ściernym udało mi się wyrównać sporą część nierówności i zaostrzyć ramiona tak, by mogły chwycić koło zębate:

Ramiona sciągacza do łożysk

(po lewej ramię z zaostrzonym końcem)

Niestety, po skręceniu wszystkiego w całość okazało się- że wszystko poszło na marne – ściągacz jest za duży i nadal nie na tyle precyzyjny by dało się cokolwiek zdziałać. Może to urządzenie nadaje się do łożysk (jak nazwa wskazuje) ale przy kołach zębatych na silniczkach jest bezużyteczne jak piżama dla kota.

Po tej porażce nie poddałem się! Będąc na złomie wyszukałem kawałek kształtownika stalowego:

Kształtownik stalowy kwadratowy

Za pomocą wiertarki, multiszlifierki, pilnika i tym podobnych zrobiłem urządzenie zgapione z internetu:

sciagacz-kol-zebatych

Niestety okazało się, że kształtownik jest za miękki i pod wpływem dokręcania śruby, która w założeniu miała wypchnąć oś silnika z koła zębatego, zmienia swoją geometrię i wygina się w chińskie osiem. Blacha jest się za cienka, a gdybym użył grubszej nie dało by się jej wepchnąć między obudowę silnika a koło zębate. No cóż kolejna porażka.

Nadszedł czas na metodę która musiała zadziałać!

Silnik krokowy zębatka spiłowana pilnikiem

Wstawiłem zębatkę w imadło i spiłowałem za pomocą pilnika tak, by dotrzeć do samej osi silniczka, operacja ta trwała około kwadransa. Później wystarczyło pozostałą część zębatki podważyć by zeszła bez problemu.

Koło zębate zdjęte z silnika krokowego

Niestety używając tej metody zarysujemy nieznacznie oś silnika, mimo to jest to jedyna metoda jaką udało mi się zdjąć te koła z silników, być może z innymi kółkami poszło by łatwiej i metody wymienione wcześniej w artykule też by się sprawdziły.



Liczba komentarzy: 11

  1. techfreak pisze:

    Wspaniale opisana walka :)

  2. Andrzej pisze:

    witam
    A nie można było chwycić za koło zębate w imadle i w oś silnik punktakiem czy czymś jak ta oś z tym że mniejszej średnicy niż otwór w kole zębatym i uderzyć młotkiem powinno się wybić robiłem tak a i przy okazji nie uszkodzisz osi. Ale i tak akcja pełna napięcia :)

    pozdrawiam

    • mlodedrwale pisze:

      Tak się nie powinno podobno robić, ale mimo to też tego próbowałem. Bezskutecznie! Połączenie ani drgnęło tylko oś silnika się rozklepywała :(

    • kicaj pisze:

      Odradzam!
      Próbowaliśmy z teściem tego sposobu na silniku od sokowirówki. Efekt był taki że wszystkie uzwojenia były powyrywane z komutatora na skutek różnicy mas osi, wirnika i komutatora

  3. czdr pisze:

    Witam
    Koło jest prawdopodobnie jeszcze klejone na wałku, ja zamiast ciąć koło piłą chwytam je w połowie średnicy w szczęki imadła i bardzo mocno zgniatam. Aluminiowe koło ulega rozkruszeniu

    • mlodedrwale pisze:

      Brzmi nieźle, ale niestety potrzebne do tego chyba spore imadło, bo na tych co mam i właśnie próbowałem niestety nie da rady skruszyć tych kółek.

  4. ardebals pisze:

    A co zrobisz z tymi silniczkami, masz jakis pomysł?

    • mlodedrwale pisze:

      Pewnie, że mam! Już projekt jest w drodze (a w zasadzie dwa projekty), pewnie jeszcze w tym miesiącu na blogu będzie nowy wpis z konstrukcją zawierającą te silniczki :)

  5. jhusak pisze:

    A można było tak: http://www.thingiverse.com/thing:124007
    I proszę się nie śmiać. ABS z wypełnieniem 100% jest bardzo mocny. Ściągnąłem tym kilkanaście zębatek.

  6. Franek pisze:

    Potwierdzam jako idealny i szybki sposób na imadło. Duże potrzebne, ale szybko, sprawnie i bez strat.

  7. stspodl pisze:

    Czytałem ten post i wymyśliłem dobry sposób na usunięcie tej zębatki, nożycami do cięcia drutu! One mają dźwignie zwiększającą siłę nacisku szczęk i bez problemu przecinają zębatkę na dwie połowy nie uszkadzając wału silnika. W 5 minut usunąłem 5 zębatek.

Dodaj komentarz