mlodedrwale - arcyciekawy i przewspaniały blog o wszystkim

Kulinaria Wszystkie

W dzisiejszym wpisie postaram się namówić drogiego czytelnika do skosztowania prastarej (oczywiście my skosztujemy świeżą) Węgierskiej potrawy. Langosz, bo o nim będzie dzisiaj mowa, odziedziczył swoje imię po jednym z najpotężniejszych bogów z Panteonu znad Balatonu a mianowicie Langoszowi Gulaszowi. Oto jak w skrócie przedstawia się mit o Langoszu: Nieziemski Langosz Gulasz, spędzał wczasy nad Balatonem razem ze swoją dziewczyną o perłowych włosach. Pewnego dnia poczuł nagłą ochotę na kebaba, niestety, okazało się że w pobliskiej budzie z kebabami jest remanent, w związku z czym w budzie obok kupił taki placek z mąki ziemniaków i drożdży smażony na oleju. I placek ten zasmakował mu. I przychodził Langosz po ów placek codzień. I na jego cześć ów placek nazwano jego imieniem, ale dopiero jak wrócił z wczasów do domu bo obawiano się jego nieziemskiej reakcji. No cóż, jaki kraj, takie mity. Przejdźmy więc do rzeczy, co będzie nam potrzebne:

Ciasto:

  • mąka (4 szklanki)
  • woda (2 szklanki)
  • drożdże (pół kostki może być tj. 50g)
  • sól
  • 2 – 3 rozgotowane ziemniaki (mogą być również kartofle, grule lub pyry w zależności od preferencji)

Dodatki smakowe w zasadzie według uznania, od pikantnych poprzez rybne aż do jagodowych, ale ja przedstawię moje 2 ulubione, do których będziemy potrzebowali:

  • czosnek
  • śmietana 18%
  • ser żółty
  • ostra papryka (jak diabli)

Składniki langosza mąka ziemniaki śmietana drożdże olej piwo czosnek

Zaczynamy od nalania sobie dużego kufla jasnego pełnego a następnie mieszamy drożdże z półszklanką wody i dodajemy łyżeczkę cukru.  Ostygłe kartofle miażdżymy za pomocą prasy (wszelkie podobieństwo do osób i sytuacji jest naturalnie przypadkowe), dodajemy mąkę, wodę sól i drożdże ciągle popijając jasne pełne. Następnie ugniatamy to na jednolitą masę – rodzaj jakby ciasta. Gdyby okazało się, że ciasto jest za gęste lub za rzadkie dodajemy wody lub mąki.

Ja osobiście nie lubię się męczyć w związku z tym wyrobiłem sobie legitymację operatora maszyny do pieczenia chleba i użyłem owej maszyny do wyrobienia ciasta i taką opcję serdecznie polecam!

Wyciskarka do ziemniaków praska mąka i maszyna do pieczenia chleba

Wyrobionemu ciastu musimy dać chwilę na rozwój, więc w stawiamy je w ciepłe dalekie od codziennego gwaru miejsce i zabieramy się za dodatki:

Sos czosnkowy otrzymujemy mieszając śmietanę z czosnkiem.

Starty ser otrzymujemy ścierając ser na tarce o drobnych okach.

Poszatkowaną paprykę analogicznie otrzymujemy szatkując paprykę.

Sos czosnkowy do langosza ze śmietasny czosnku ser żółty i ostra papryka

Dalej już z górki: odrywamy kawałek ciasta wielkości niedużego chomika i rozwałkowujemy na płaski placek o taki:

Ciasto na langosza rozwałkowane na stolnicy blacie

Bierzemy dużą patelnię na którą lejemy sporo oleju, by nasz Langosz mógł w nim pływać i rozgrzewamy tą mieszaninę patelni i oleju dość mocno, nie zapominając aby cały czas popijać jasne pełne. Gdy olej będzie gorący wrzucamy placek (a właściwie placek młodociany – rozwałkowane ciasto) na patelnię:

Langosz smażony na patelni w głębokim oleju

Plackowi się to nie spodoba i napuszy się trochę, ale po chwili spędzonej w gorącym ale niestety tłustym towarzystwie ochłonie trochę a nawet się zarumieni! Wtedy wyjmiemy go, rzucimy na talerz przykryjemy na chwilę ręcznikiem papierowym, by odsączyć wyrób zakładów przetwórstwa tłuszczowego i posmarujemy sosem czosnkowym i posypiemy serkiem żółtym:

Pyszny langosz z sosem czosnkowym i żółtym serem

Albo posypiemy serem i papryką:

Usmażony langosz z żółtym serem i ostrą papryką

I to w zasadzie wszystko!

Nie pozostaje mi nic innego jak pożegnać się i życzyć smacznego!

PS Do takiego Langosza to piwko pasuje świetnie!

PS2

Mini rozmówki Polsko – Węgierskie:

Polski Węgierski
Langosz Lángos
Gulasz Gulyás

Close

23-Lip-2011 13:15, Canon Canon EOS 50D, 9.0, 39.0mm, 0.004 sec, ISO 400

 


komentarzy 8

  1. wuj nat z zaswiatow pisze:

    PS3 rozmowki pl-hu w wersji rozszerzonej mozna przyjac
    obgladajac bardzo fajny film ZF Skurcz `Bulgarski poscikk’ : )

  2. mlodedrwale pisze:

    Adin – sprawa organizacyjna: czasem po wpisaniu komentarza nie wyświetla się on od razu z powodu nadgorliwości filtrów antyspamowych, ale nie ma obawy, wyławiam taki komentarz i przywracam mu należytą cześć jak i miejsce na stronie!

    Dva, dziękuję za przypomnienie o tym arcydziele sztuki filmowej! Czasami przytłoczeni nawałem nowych produkcji często zapominamy o tych arcydziełach, które świecą jak latarnie morskie w zalewie chały!

  3. wuj nat z zaswiatow pisze:

    Jezliby kto zyczyl se przypomnac, mlodedrwale ma
    przyslowiowy adres i mogie sie ze tak powiem podzielic
    (1.8G, 98% plikow, wiec przeskoki sie zdarzaja, jakosc
    taka se, no i brak napisow, tak wiec zabawa powiedzialbym
    podwojna : )

    pozdrowienia z przychodni dla okaleczonych gitar!

    wuj

  4. wuj nat z zaswiatow pisze:

    upraszam usunac poprzedni wpis, pomięszało mi sie,
    rozchodzi sie o „Gosci”, a to nie ten post — ajwaj, starosc!
    a o gosciach wspomnialem na niwie poprzedniego, z okazji
    Niwy.

    a „Bulgarski p.” tez mam, ale to kiedys wisialo na ftp skurczu,
    ciekawe, czy ktos to jeszcze trzyma/oglada/seeduje i czy ktos
    o tem pomni („Zostaw syntetyk, ratuj zycie”, nawet Kazik S.
    tam gral)

    ze Skurczu chyba najbardziej lubie „dzielo pierwszego
    kontaktu z gatunkiem”, a wiec „Dzudo honor 7″…

  5. mlodedrwale pisze:

    ha! jeśli by się rozchodziła o mój adres mailowy, to mając prostą wskazówkę, że skrzynię mailową mam zawieszoną na gmailu, każdy powinien dość łatwo skojarzyć fakty i adres odgadnąć we własnym zakresie 🙂

    A co do usuwania wpisu, to niestety nie mogę tego uczynić, gdyż zakłuciło by to odwieczny ciąg przyczynowo skutkowy! Bo jak by wyglądał np. mój post bez bdącego jego bezpośrednią przyczyną postu drogiego Wuja? hę?

    A ja Sarnie Żniwo bardzo lubię oraz wściekłe pięści węża, czy jakoś tak. A ostatnio jutub hostuje tego typu produkcje!

  6. wuj nat z zaswiatow pisze:

    wygladalby, zaiste, jak zupa zza krzaka…

    rozchodzilo sie jednak o posiadanie przez Drwalow mojego
    adresu, ktory uczciwie wpisuje tutej powyzej. a w celu reklamy
    serialu z Lada Niwa w roli glownej:

    „bez prukazu w dvacatom stoleti neegzistujete!”

  7. kerunk pisze:

    Eh, aż ślina cieknie, jak sroce, co patrzy w cudzy gnat w oku bliźniego ! Zazdroszczę tej kulinarnej hungarystyki – ja też parokrotnie byłem na dobrej drodze do zrobienia takiego Langosza, ale niestety za każdym razem głównym i, wstyd powiedzieć, jedynym moim osiągnięciem było nalanie sobie jasnego pełnego, który to krok powtarzałem następnie tyle razy, że o żadnej produkcji mowy być już nie mogło…

    Ale może tę passę kiedyś przełamię – okazja po temu tym lepsza, bo przed dwoma godzinami zakończył się dzień świętego Stefana, także na pewno wszelkie węgierskie przysmaki udają się wtedy najlepiej.

  8. pytajka pisze:

    bardzo prosty i szybki przepis! świetnie się czyta Twoje wpisy, czytam już 7 artykuł i do rana jeszcze parę przeczytam 🙂

Dodaj komentarz