mlodedrwale - arcyciekawy i przewspaniały blog o wszystkim

Kulinaria Wszystkie

Witam drogą czytelniczkę, kłaniam się przemiłemu czytelnikowi!
W kolejnym wpisie zdecydowałem się podzielić z Państwem przepisem na najprawdziwszą, najwłoższszą najbardziej włoską z włoskich pizzę domową z szynką i pieczarkami! Pizza ta jest na prawdę pyszna, dość powiedzieć, że mistrz Miyagi zjada dwie takie dziennie!

Aby przygotować naszą pizzę potrzebujemy:

  • dorodny kartofel
  • mąkę pszenną
  • drożdża
  • wodę
  • sól
  • koncentrat pomidorowy
  • olej lub oliwę
  • ser żółty
  • cebulę
  • zioła prowansalskie
  • oregano
  • czosnek
  • szynkę
  • pieczarki (których ja zapomniałem kupić 🙁 )

Close

29-Gru-2008 18:48, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 14.0, 33.0mm, 0.004 sec, ISO 100

 

Na początku bieżemy pół paczki drożdży i mieszamy z połową szklanki ciepłej wody, w której rozpuszczony został uprzednio cukier biały kryształ w ilości pół łyżeczki. Następnie myjemy kartofel i chowamy do zamrażalnika. Koncentrat pomidorowy mieszamy z oregano i ziółkami prowansalskimi, dodajemy trochę wody, aby nowopowstały sos miał konsystencję smarków.

Close

29-Gru-2008 18:56, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 36.0mm, 0.004 sec, ISO 100

 

Przesiewamy pół kilo mąki przez sito (nie wiem po co, ale tak robią profesjonaliści) i czekamy aż drożdże zaczną pracować, powinno to trwać około 15 minut, w tym czasie zjadamy część sera i innych ingrediencji.

Close

29-Gru-2008 18:59, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 28.0mm, 0.004 sec, ISO 100

 

Mieszamy mąkę z drożdżyma, dwoma łychami oleju lub oliwy i ugniatamy. Dolewamy około pół szklanki wody i ugniatamy. Ugniatamy. Ciasto powinno być miękkie, bez grudek, nie powinno lepić się do rąk. Ugniatamy jeszcze kilka minut, formujemy kulę, kładziemy na tależu i odstawiamy.

Close

29-Gru-2008 19:10, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 43.0mm, 0.004 sec, ISO 100

 

W tym czasie kroimy, trzemy, obieramy nasze pozostałe składniki.

Close

29-Gru-2008 19:20, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 33.0mm, 0.004 sec, ISO 100

 

Musimy poczekać aż kula z ciasta zwiększy swoją objętość dwukrotnie (około).

Tik tak tik tak tik tak tik tak…

Close

29-Gru-2008 19:31, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 55.0mm, 0.005 sec, ISO 100

 

Gdy ciasto urośnie ponownie ugniatamy je przez chwilę i rozwałkowujemy na płasko!

Close

29-Gru-2008 19:36, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 32.0mm, 0.005 sec, ISO 100

 

Teraz już z górki, przenosimy rozwałkowane ciasto na blachę i smarujemy sosem i kładziemy cebulę.

Close

29-Gru-2008 19:50, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 39.0mm, 0.005 sec, ISO 100

 

Teraz: ser szynka pieczarki (ich nie dodałem bo nie miałem, echmmm) i zioła prowansalskie!

Close

29-Gru-2008 19:55, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 13.0, 37.0mm, 0.005 sec, ISO 100

 

Następnie: rozgrzany do 250 st. piekarnik, 15 minut, talerz, przełyk, spać!

Close

29-Gru-2008 20:14, Canon Canon EOS 350D DIGIT, 11.0, 49.0mm, 0.005 sec, ISO 100

 

Dobranoc!

PS. Gdyby się szanownemu czytelnikowi zdarzyło poparzyć wyjmując z piekarnika pizzę, będzie on mógł do bolącego miejsca przyłożyć zamrożonego kartofla, dzięki czemu zminimalizowane zostaną uszkodzenia ciała jak i ból!



komentarzy 8

  1. wuj nat pisze:

    pogotowie ortograficzne: „zdarzyło”. /edit/

    a przepis, przyznaje, wspanialy, choc moje skromne doswiadczenie ostatniego roku wskazuje, ze da sie zrobic pizze o takiej samej powierzchni czynnej, tnac koszta 2 (dwu) krotnie. i mam wrazenie,
    ze jest ona jeszcze wlozsza niz zaprezentowana wyzej, szczegolnie,
    ze gouda na zdjeciu wskazuje na elementy holenderskie 🙂

  2. mlodedrwale pisze:

    Witam drogi Wuju!
    Pan z pogotowia pomógł zlokalizować i wyciąć wrzoda żerującego na zdrowej tkance bloga!

    A co do dwukrotnego cięcia kosztów, to tak właśnie zrobiłem! Pierwszy raz ciąłem koszta kupując mąkę marki „Tesco” zamiast szymanowskiej a drugi raz nie kupując pieczarek!

    A jaki sposób opracował Wuj?

  3. wuj nat pisze:

    ano, może nie wrzoda, ale chochlika. sposób wujowy taki
    mianowicie jest, że

    * zamiast sera marki gouda wykosztoWUJemy
    sie na mozzarelle, po 3 zl chodzi, chyba, że
    znów podrożało…

    * rozpalamy piekarnik.

    * mąki marki tesko nie znam, boję się, że jako wegetarianin
    nie mógłbym jej używać [tu dodatkowe cięcie kosztów, jako
    że nie dodaję szynki]. używam od lat tradycyjnie i
    niezmiennie jakiejś szymanowskiej typ 480, polska
    norma 13 łamane na 54G82, z zezwoleniem PZH, chronić
    przed dziećmi.

    * nie czekam aż wyrośnie ciasto, nie daję oliwy. trochie
    gnietę, rozwalam na blasze i wałkuje, najpierw łapami
    z grubsza, a później… niespodzianka! szklanką po nutelli,
    jako że wśród sprzętu agd (buty, uprząż, i inne rzeczy
    do wspinania) wałka nie posiadam.

    * jak już rozwałkowane (trzeba trochę posypywać mąką,
    odwracać, sklejać jak za cienkie i się rwie — dużo zabawy
    ściastem jest), to smarujemy koncentratem (zdarzało mi
    się zabraknięcie ww, wtedy puszkę/słoik płuczemy wodą
    i tylko taką rudą maź mamy, ale też pomidorem smakuje.

    * na to zioła dajemy (oregano) i sól, i trzemy mozzarellę, tak
    w miarę płaski rozkład, żeby nikt nie poczuł się poszkodowany.

    * i wjeżdżamy z pizzą do piekarnika, na 10-15 minut, niczym
    ta Rozalka, Antka siostra, w wiekopomnej noweli B. Prusa.
    uważać, żeby nie zwęglić dna do cna.

    * jak jest pod ręką, to można dać cebuli trochę albo czosnku,
    albo pieczarkę (1 szt., wtedy naprawdę nie jest drogo, choć
    pani w warzywniaku dziwnie reaguje na „poproszę jedną
    pieczarkę”). cebulę b. cienko pokroić, coby zdążyła się zagrzać.
    bo jak nie zdąży to prawie jak z grochem…

    http://www.youtube.com/watch?v=zVESU8eo2XU
    ——————————————————————

    jest to wg mnie (a z niejednego, nieprawdaż, pieca pizzę
    jadłem) wyrób bliski oryginału — nie zapominajmy bowiem,
    że pizza to raczej pożywienie ludzi biednych. to niesławna
    Ameryka zrobiła z niej obiekt handlowy, koncernu z nazwy
    nie wymienię przez litość…

    wiele osób (np. tak znakomite osobowości nauki i wspinania
    jak: jerzy, dorota, filips, gosia, gosia, kuba) chwaliło moją
    pizzę, i mam wrażenie, że nie wychodzę tu na samochwała.

    i na koniec wuj dobra rada radzi: pizza dobrze się wypieka,
    jak ciasto ląduje na blasze „z poprzedniego pieczenia” —
    aromat nadpalonej mąki jest niesamowity. w przeciwieństwie
    oczywiście do aromatu nadpalonego sera, samo przez się
    jest zrozumiałe, że ser trzemy na ciasto, nie na blachę.

    zapraszam do obejrzenia i przepraszam za
    nadgryzienie…

    awers: http://www.fuw.edu.pl/~nat/pizza1.jpg
    rewers: http://www.fuw.edu.pl/~nat/pizza2.jpg

    życzę smacznego i zapraszam na kawę podaną w linku!

    wuj nat.

  4. mlodedrwale pisze:

    Przepis na pizzę wypróbuję z chęcią!

    Acha, jeszcze jedno! Aby pizza mnie przypalała się, można pod blachę z pizzą włożyć blachę ze żwirkiem dla rybek! Pizza nie przypala się wtedy od spodu i wychodzi równo wypieczona! Zdaję sobie sprawę, że rada ta dotyczy gorszych modeli kuchenek i to w dodatku starych, ale przecież miliony ludzi takie właśnie kuchenki mają!

    A co do kawy a’la kontroler pkp, to czy zamiast wody z kibla pkp, można użyć zwykłej wody rurzanej nalanej do słoika z umieszczonym w nim uprzednio starym niedopałkiem? Wiem, że to nie to samo, ale chciałbym spróbować chociaż namiastki tego wytwornego napoju, a kibli pkp z zasady nie odwiedzam…

    PS. Nie, nie wiem dlaczego zdania kończę wykrzyknikami a nie kropkami! Właśnie to zauważyłem, myślałem, żeby może zmienić przyzwyczajenia, ale jak na razie nikt się nie uskarżał, więc myślę, że jest ok!

  5. wuj nat pisze:

    zapomnialem dodac, ze pizze sadzamy w piekarniku jak najnizej,
    tzn. blisko ognia. i na krotko, kwadrans max, spalic sie nie zdazy,
    ale serek stopnieje i pojawia sie w ciescie takie fachowe bomble.

    co do kawy, to nie niedopalkiem, ale: petem, ew. kiepem,
    i to koniecznie z Popularnych bez filtra, ktore palil w wagonie
    dla niepalacych kibic albo lobuz albo zolnierz rezerwy. dodajmy,
    ze rura musi byc zeliwna, brzydko pomalowana z zewnatrz i
    zardzewiala od wewnatrz, a sloik po ogorkach albo sledziach,
    ktore tydzien wczesniej pod denaturat poszly, a kible, no temat
    rzeka, jak wiadomo: kible pkp — mucha nie siada.

    a wykrzykniki to znak rozpoznawczy Autora tego bloga nie
    od dzis, takze jest ze wszech miar ok, przynajmniej dla mnie.

  6. pizzeria pisze:

    bomble… niewiele pizzerii oferuje pizze z bomblami 🙂

  7. Ajantis pisze:

    Mąkę przeważnie przesiewamy przez sitko żeby zrobić ją bardziej puszystą. 🙂

  8. kerunk pisze:

    Innym sposobem jest zatrudnienie osoby trędowatej, która urozmaica konsystencję nudnej i prozaicznej mąki (w sposób znany tylko osobom dotkniętym trądem, więc pisać o tym nie podobna), wprowadzając do niej trochę życia, co razem tworzy smaczny i zdrowy produkt organiczny.

Dodaj komentarz