Witajcie szanowni czytelnicy!
Czy nie nużyła Was nigdy podróż wlokącym się, zawsze zbyt małym, stającym na każdych światłach, natykającym się na każdy korek i inne utrudnienia drogowe, śmierdzącym autobusem? Mnie zawsze nuży. Na szczęście teraz ZTM postanowiła wyjechać nam, podróżnym na przeciw 32 tonowym kamazem i skrócić czas podróży autobusem za pomocą fascynującej i pouczającej lektury – mają powstać kąciki biblioteczne w autobusach!!
Sceptyczny z natury czytelnik, krzyknie zapewne: “nie wierzę!”, ale ja zamknę usta niedowiarkom! Miałem przyjemność jechać autobusem wyposażonym w kącik biblioteczny! Proszę oto dowód:
“Jeśli pomysł wypali, ZTM ma zamiar wyposażyć autobusy w kąciki: szachowy, modelarski i tai-chi!” – powiedział mi w zaufaniu, mający znajomych w kręgach władz ztmu wyimaginowany informator.
Kierowca autobusu, w którym ów kącik biblioteczny jest testowany nie powiedział niestety nic, ponieważ rozmowa z kierowcą jest zabroniona.

no ladnie, pewniescie wykupili caly nadzial ND (“Nasz
Dzienniki”, nie mylic z “Napalm Death” — taki brytyjski
zespol) z kiosku i podrzuciliscie – nomen omen – bogu
ducha winnemu kierowcy!
Czemu u mnie w mieście nie ma takich bajerów? Bo w ciągu pierwszych 5 minut, nie byłoby nawet jednego tego “Naszego Dziennika”. W przypadku GW albo zwykłego Dziennika, czas ten pewnie skróciłby się do 2 minut.
nie wiem jak to jest, ale zawsze znajdzie się jakiś czytelnik, który narzeka, że u niego nie ma, nie działa, nie widziano itp.
na takim malkontynencie lezy nasza Polsza. to tak
w zwiazku z rocznico bitwy gdzie to Macko Kunona
z Lichego Steinu zaszlachtowal.